21.04.2018 - o. Radosław Długi Konferencja

  1. Kończymy dzisiaj cykl konferencji poświęconych sakramentowi pojednania i pokuty. Pytania rodzące się bardzo często w sercu katolików, czy prawosławnych w XXI w. to takie, czy nie można inaczej przeżywać rzeczywistości przebaczenia grzechów. Tu musimy sięgnąć do historii sakramentu, żeby to zrozumieć.
  2. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa grzech nie był wcale sprawą prywatną, lecz publiczną, taki charakter miała również pokuta. Człowiek stawiał się przed kolegium prezbiterów, czyli jak byśmy dzisiaj powiedzieli, kapłanów, księży. Wyznawał on publicznie soje grzechy, wyznaczano mu za nie pokutę i po jej wypełnieniu taki człowiek przychodził dopiero po rozgrzeszenie.
  3. Ponieważ publiczny charakter pokuty powodował nieraz komplikacje natury prawnej, dla przykładu aresztowanie, dlatego wprowadzono tajemnicę spowiedzi.
  4. Gdy Ewangelia rozchodziła się po Europie, z czasem ksiądz był jeden na wielu ludzi. Mnisi iroszkoccy zaczęli praktykować spowiedź przed jednym prezbiterem, księdzem. Rozgrzeszano od razu, a wypełnienie pokuty obciążało sumienie spowiadającego się.
  5. Jaki wniosek z tego krótkiego wywodu historycznego? Taki, iż grzech nie jest jedynie prywatną sprawą człowieka, ale pozostawia on bliznę na Królestwie Niebieskim, którego ziemskim urzeczywistnieniem jest Kościół. To Kościołowi powierza Pan Jezus władzę odpuszczania grzechów, zabliźniania ran Kościoła. Leczenia i naprawiania Królestwa Bożego w każdej jego części, którą my jesteśmy. Stanowimy ciało Chrystusa, świątynię Ducha Świętego, która ma być piękna, dla tego, który wezwie nas na gody Baranka.
  6. Mamy być jak Panny mądre, które z oliwą łaski Bożej czekają na nadejście oblubieńca. To oznacza trwanie i powracanie do łaski uświęcającej.
  7. Kolejnym istotnym elementem jest wyznanie swego grzechu. Tak wielkie zaufanie, że w odróżnieniu od pierwszego człowieka, który po grzechu schował się przed Bogiem, ja w nieskończonej ufności przychodzę do Boga i pokazuję mu moją nędzę, aby on mnie leczył, przywracał. Ale muszę zaufać, tak jak lekarzowi pokazujemy w zaufaniu nasze nagie nieraz ciało, by mógł zaradzić naszej chorobie. Tak stajemy przed Panem, i obnażamy naszą duszę i pozwalamy, aby on uzdrawiał.
  8. Nabożeństwa pokutne nie zawierają tego istotnego elementu, dlatego nawet jeżeli kończą się rozgrzeszeniem, to muszą zostać dopełnione wyznaniem grzechów w czasie późniejszym.
  9. Sam sakrament nie jest dopełnieniem całości, ale punktem wyjścia, ku nawróceniu, przemianie życia, pomnażaniu Królestwa Bożego. To nie jest tylko doroczny obowiązek, ale przypomnienie godności jaką posiadamy.
  10. Podsumowując to co dotychczas powiedzieliśmy, to Sakrament Pojednania jest celebracją spotkania z Miłosierdziem Boga, jest przywróceniem Królestwa Bożego w konkretnym człowieku, a przez człowieka w Kościele. Jest aktem zawierzenia się Bogu, poddaniu pod jego osąd i przyjęcie daru jego miłosierdzia. Jest miejscem uzdrowienia. Ojciec Amort, rzymski egzorcysta mawiał, że jedna spowiedź mocniejsza jest niż 10 egzorcyzmów.
  11. Korzystajmy z tego daru, zawierzajmy Bogu siebie, budujmy Królestwo Boże. Amen.

Additional information